Rok 2026 zapowiada się jako czas przełomowy dla branży prawniczej. Cyfryzacja usług i rozwój narzędzi AI sprawiają, że kancelarie funkcjonują dziś w zupełnie innym krajobrazie niż jeszcze kilka lat temu. Jak kształtuje się cyberbezpieczeństwo kancelarii prawnych w 2026? Na co przygotowują się kancelarie i jak ich właściciele widzą przyszłość bezpieczeństwa danych? Zapytaliśmy o to właścicieli kancelarii prawnych z Trójmiasta.

Zobacz także: Stopki mailowe w firmie – jak nimi zarządzać?

Zagrożenia w 2026: komunikacja, AI, ale nie tylko.

Choć rozwój technologii otworzył przed kancelariami nowe możliwości, to jednocześnie stworzył zupełnie nową kategorię zagrożeń, z którymi wiele firm prawniczych dopiero uczy się mierzyć. W 2026 roku ryzyko nie ogranicza się już wyłącznie do włamań do systemów czy wycieku danych. Coraz większym problemem staje się dezinformacja, przejmowanie tożsamości online oraz wykorzystanie zaawansowanych narzędzi AI do tworzenia fałszywych dokumentów, nagrań czy wiadomości.

W efekcie kancelarie muszą analizować nie tylko to, czy ich dane są bezpieczne, ale też jak rozpoznać, czy informacja, którą otrzymują, w ogóle pochodzi od właściwego nadawcy. To znacząco poszerza zakres odpowiedzialności i pokazuje, że cyberbezpieczeństwo nie jest już jedynie kwestią techniczną, lecz praktycznym wyzwaniem prawniczym.

Jakie będą największe zagrożenia IT dla kancelarii prawnych 2026? Michał Sowiński z kancelarii Nowosielski Sowiński Śledź Szocik adwokaci i radcy prawni spółka partnerska zwraca uwagę na bezpieczeństwo komunikacji z klientami, które – jak zauważa – bywa zagrożone nie tylko przez cyberprzestępców.

 

„Największe zagrożenia w 2026 roku, podobnie jak w ostatnich latach, to stworzenie bezpiecznych kanałów komunikacji z Klientami. Niestety zagrożeń jest tutaj coraz więcej i to nie tylko ze strony potencjalnych grup przestępczych, ale również organów Państwa. Tajemnica adwokacka lub radcowska bywa całkowicie ignorowana, tymczasem jest fundamentem zaufania, które łączy nas z Klientami, bez którego nie możemy wykonywać zawodu.”

 

 

Drugim wskazywanym obszarem ryzyka jest sztuczna inteligencja. Monika Walewska z Juristo Walewska sp.k. podkreśla, że AI to narzędzie o dwóch obliczach – pomocne, ale jednocześnie potencjalnie niebezpieczne, jeśli nie jest odpowiednio kontrolowane.

 

„W mojej ocenie sztuczna inteligencja jest zarówno sprzymierzeńcem, jak i zagrożeniem dla bezpieczeństwa danych. Nasza kancelaria anonimizuje wszelkie dokumenty przed użyciem narzędzi AI, albo całkowicie usuwa z nich dane, a dodatkowo, te narzędzia z których korzystamy, dbają o prywatność naszych danych. Ale z tego co słyszałam, wiele podmiotów wrzuca dokumenty do narzędzi AI takimi jakimi są, nie wiedząc, gdzie te dane później trafią.

Przyzwyczailiśmy się już, że nie można otwierać linków w podejrzanych mailach, ale kolejnym krokiem musi być stała i wyraźna komunikacja, jakie dokumenty mogą trafiać do narzędzi AI, a jakie dane trafiać tam nie powinny, a także przyzwyczajanie siebie i pracowników do tego, czego narzędzia AI otrzymać nie mogą.

Konieczne jest też korzystanie z narzędzi, które nas nie śledzą, tak jak bezpłatne narzędzia m.in. Google, które czytają nasze prywatne maile i podrzucają nam związane z nimi reklamy. W pracy profesjonalnego pełnomocnika takie ryzyka należy ograniczyć do minimum.”

 

Nasi eksperci z Global IT Solutions zwracają uwagę na jeszcze jeden trend, który może silnie zaważyć na bezpieczeństwie usług prawnych. Chodzi o ataki wykorzystujące generatywną AI, czyli podszywanie się pod klientów, generowanie realistycznych głosów czy wiadomości. Jak mówi Krzysztof Kryger, CEO Global IT Solutions:

 

„Z mojej perspektywy dużym wyzwaniem w 2026 roku będą ataki wykorzystujące narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Już teraz widzę, jak łatwo jest wygenerować wiadomość czy głos łudząco podobny do komunikacji naszych klientów. Obawiam się, że takie ataki będą coraz częstsze i trudniejsze do wychwycenia.”

 

Patryk Ławniczak, inżynier systemów i sieci komputerowych z Global IT Solutions, dodaje, że wyzwaniem staje się dziś nie tylko sama liczba nowych zagrożeń, lecz przede wszystkim łączenie przez cyberprzestępców różnych technik oszustwa podczas jednego ataku:

 

„W ostatnich latach widzimy, że cyberataki coraz rzadziej mają jedną, prostą formę. Zamiast pojedynczego phishingu czy próby włamania pojawiają się scenariusze łączące kilka technik jednocześnie. Zaczyna się od przejęcia konta, następnie ktoś podszywa się pod klienta, a na końcu manipuluje treścią dokumentów. Dlatego kluczowe staje się wdrożenie procedur potwierdzania tożsamości, standaryzacja sposobu komunikacji oraz stałe podnoszenie świadomości pracowników.”

 

Czy cyberbezpieczeństwo kancelarii prawnych będzie ważniejsze? 

Wszyscy rozmówcy są zgodni: znaczenie cyberbezpieczeństwa w 2026 roku będzie większe niż kiedykolwiek przedtem. Łączą je wspólne argumenty: rosnąca liczba danych w chmurze, rozwój narzędzi online oraz coraz bardziej wyrafinowane metody cyberataków.

Michał Sowiński podkreśla:

 

„Mam wrażenie, że z każdym rokiem kwestia cyberbezpieczeństwa będzie w kancelariach prawnych bardziej istotna. Wynika to z dwóch czynników. Po pierwsze, kancelarie coraz częściej korzystają z elektronicznych kanałów komunikacji oraz pracy nad dokumentami, w tym z rozwiązań chmurowych, czyli z narzędzi z założenia podatnych na cyberataki. Po drugie podmioty, które dopuszczają się cyberataków dysponują coraz lepszymi narzędziami, w tym wykorzystującymi AI.”

 

Cyberatak co zrobić gdy spotka Twją firmę

 

Monika Walewska wskazuje szeroki kontekst cyfryzacji życia publicznego i zawodowego.

 

„Coraz więcej dokumentów i informacji trzymamy w serwerach sieciowych i chmurach, korzystamy z coraz większej ilości narzędzi online. Online są już urzędy, sądy, dzienniki budowy, zaraz wchodzi KSEF, elektroniczne faktury, elektroniczna waluta, informacje finansowe itp. Z naszego śladu online można wyczytać całe nasze życie, więc coraz ważniejsze jest i będzie to, żeby jak najwięcej informacji mogło zostać utrzymane w poufności.”

 

Krzysztof Kryger dodaje:

 

„Cyberprzestępczość rozwija się szybciej niż regulacje i standardy, a dane, z którymi pracują kancelarie, mają ogromną wartość. Dlatego dzisiaj są one celem nie dlatego, że mają rozbudowaną infrastrukturę, ale dlatego, że mają informacje, które można wykorzystać — biznesowo, reputacyjnie czy po prostu finansowo. Do tego dochodzi fakt, że coraz więcej pracy w kancelariach odbywa się online, więc kwestie cyberbezpieczeństwa warto potraktować tak samo poważnie, jak kwestie etyczne czy poufność informacji.„

 

Cyberbezpieczeństwo kancelarii prawnych jako element kultury organizacyjnej

Warto zauważyć, że zmiany w podejściu do cyberbezpieczeństwa nie wynikają jedynie z rozwoju narzędzi technologicznych. To także stopniowa przemiana kultury organizacyjnej kancelarii. Firmy prawnicze, które jeszcze kilka lat temu traktowały bezpieczeństwo danych jako obowiązek narzucony przepisami, dziś postrzegają je jako element przewagi konkurencyjnej.

Klienci coraz częściej pytają o procedury ochrony informacji czy sposób korzystania z narzędzi online. Kancelarie muszą umieć odpowiedzieć nie tylko na pytania o jakość usług prawnych, lecz także o jakość zabezpieczeń. W efekcie cyberbezpieczeństwo zaczyna funkcjonować nie obok pracy prawnika, lecz wręcz w jej centrum. To warunek budowania zaufania i odpowiedzialnego doradztwa.

 

Jak kancelarie dbają o bezpieczeństwo?

Zapytaliśmy, jak kancelarie chronią swoje dane i procesy. Okazuje się, że różne kancelarie stosują odmienne strategie, ale każda z nich traktuje bezpieczeństwo jako priorytet.

Michał Sowiński mówi o zabezpieczeniu zarówno sprzętu, jak i oprogramowania:

 

„Nasza kancelaria bardzo dba o to, aby zabezpieczyć informacje przed cyberatakami. Dotyczy to zarówno rozwiązań sprzętowych, jak i softwarowych. Bezpieczeństwo informacji, a zatem naszych Klientów, jest dla nas priorytetem. Zawsze było i zawsze będzie.”

 

Monika Walewska wskazuje na świadomy dobór narzędzi i ograniczanie korzystania z darmowych usług, które analizują dane użytkowników.

 

„Oczywiście korzystamy z dedykowanych dla naszej kancelarii narzędzi oraz z narzędzi i produktów oferowanych przez pewnych deweloperów, zapewniających aktualizowane w trybie ciągłym bezpieczeństwo. Ale nie ukrywam, że mnie – jako właściciela kancelarii – niezmiennie martwi czy jesteśmy dostatecznie zabezpieczeni na przyszłość i staram się z wyprzedzeniem zapewniać w firmie niezbędne zabezpieczenia.

I cóż, jeśli sprawa jest naprawdę ważna, delikatna, albo wymaga szczególnej dyskrecji – po prostu spotykamy się z klientami na żywo, dokumenty posiadamy w odpowiednio zabezpieczonych wersjach, chroniąc się maksymalnie przed ryzykami cyfrowymi.”

 

Niektórzy z właścicieli kancelarii przyjmują zasadę pełnego outsourcingu IT – jak mówi Krzysztof Kryger:

 

„Spotykam się z właścicielami kancelarii, którzy przyjęli zasadę, że od technikaliów są eksperci. Naszą rolą, jako zewnętrznego zespołu IT, jest regularne audytowanie i monitorowanie systemów i doradzanie, co trzeba poprawić. Podstawy to szyfrowanie urządzeń, dwuetapowe logowanie, kopia zapasowa danych i szkolenia. Widzimy, że kiedy zespół rozumie, jakie pułapki są dziś najczęstsze, to znacząco spada ryzyko błędu.”

 

Cyberbezpieczeństwo kancelarii prawnej

 

Cyberbezpieczeństwo kancelarii prawnych jako filar pracy

Wypowiedzi trójmiejskich prawników pokazują, że cyberbezpieczeństwo w 2026 roku staje się ważnym elementem prowadzenia kancelarii. Równocześnie widać, że nie ma jednego modelu bezpieczeństwa. Jedni inwestują w narzędzia, inni w procedury, a jeszcze inni w pełny outsourcing. Łączy ich jedno: świadomość, że nawet najlepsza technologia nie zastąpi ostrożności i odpowiedzialności po stronie ludzi. I to właśnie ten czynnik przesądzi, które kancelarie odnajdą się w nowej rzeczywistości.

 

Masz pytania? Zapisz się na bezpłatną konsultację IT z naszymi inżynierami:

Bezpłatna konsultacja IT